czwartek, 15 stycznia 2015

Oszpecona

Skończyłam czytać kolejną książkę! Jest to historia saudyjskiej dziennikarki i prezenterki telewizyjnej Ranii Al-Baz. Jej sytuacja była niespotykana w kraju, gdzie kobiety mają tyle trudności z wywalczeniem dla siebie godnego miejsca. Dla nich wszystkich Rania była uosobieniem postępu i emancypacji kobiecej części społeczeństwa. Tego nie był w stanie znieść Raszid, mąż Ranii. 4 kwietnia 2004 roku pobił ją do nieprzytomności, masakrując jej twarz i porzucił ją przed szpitalem, po czym uciekł. Po czterech dniach w  śpiączce i trzynastu operacjach Rania odzyskała swoją twarz. Fakt ten stał się sprawą wagi państwowej, poruszając kwestię sytuacji kobiet w krajach muzułmańskich.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz