Nareszcie skończyłam czytać kolejną, już siedemnastą, książkę. której autorką jest Szwajcarka Christina Krüsi, córka misjonarzy, która spędziła dzieciństwo w Boliwii, w tamtejszej dżungli, gdzie jej rodzice pracowali jako tłumacze Biblii. Dla postronnego obserwatora jej dzieciństwo mogłoby być rajem, dla niej jednak było ono piekłem, ponieważ liczni misjonarze wykorzystywali ją seksualnie, a dodatkowo sprawę komplikował fakt, że jej prześladowcy zabronili jej mówić komukolwiek o wyrządzanych jej krzywdach. Christina długo ten strach nosiła w sobie i dopiero jako osobie dorosłej udało jej się go przezwyciężyć i opowiedzieć wszystkim, co jej się przytrafiło.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz