wtorek, 9 grudnia 2014

Zew pustyni

Uff! Godzinę temu skończyłam czytać kolejną książkę. Jej autorką jest Szwajcarka, która w latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku przez pięć lat pracowała w saudyjskich liniach lotniczych jako stewardesa. Początkowo stacjonowała w bazie lotniczej w Dżuddzie w Arabii Saudyjskiej - w największym haremie świata - gdzie było ponad dwa tysiące kobiet różnych narodowości, otoczonych murami i pilnowanych na każdym kroku. Później została przeniesiona do Bangkoku w Tajlandii, a jeszcze później do Frankfurtu w Niemczech, gdzie po czterech miesiącach złożyła wypowiedzenie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz