piątek, 26 grudnia 2014

Ucieczka z raju

Kilkanaście godzin temu skończyłam czytać kolejną książkę. Jej autorką jest Rwandyjka Leah Chishugi , która spędziła swoje dzieciństwo we wschodnim Kongu, a kiedy miała szesnaście lat, jej rodzina przeniosła się do Kigali, stolicy Rwandy, gdzie Leah uczyła się i pracowała jako modelka. W tym samym roku zakochała się w koledze z sąsiedztwa, zaszła w ciążę i urodziła mu syna. Kilka miesięcy później, w kwietniu 1994 roku, Leah i jej rodzina znaleźli się w samym centrum przerażającej masakry, której ofiarą padło osiemset tysięcy ludzi. Leah razem z synkiem uciekli. Ciężko ranna, rzucona na stos zwłok pomordowanych Leah, przeżyła. Będąc przekonaną, że cała jej rodzina zginęła, razem z synkiem uciekała dalej. Wędrowała przez wiele krajów i w końcu trafiła do Republiki Południowej Afryki, gdzie znalazła swojego męża.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz