Około pierwszej po południu 24 sierpnia 79 roku naszej ery mieszkańcy małego rzymskiego miasteczka u podnóża Wezuwiusza, wielkiego śpiącego wulkanu na wschód od Neapolu w obecnych południowych Włoszech, usłyszeli potężny grzmot. Według zapisków z owego czasu, ludzie byli nim przestraszeni, ale sądzili, że pozostając w domach, są bezpieczni. Wybuch, który potem nastąpił, zamienił stopione kamienie w pumeks i popioły, które, niczym deszcz, zalały miasteczka tętniącego życiem wybrzeża. Około północy aktywność wulkanu wzrosła. Mieszkańcy Herkulanum, miasta położonego kilka kilometrów dalej na zachód, zaczęli całymi rodzinami opuszczać swoje domostwa, kierując się ku jedynej dostępnej drodze ucieczki – morzu. Niespodziewanie wulkan wyrzucił potężną falę popiołów, które runęły ku miastu, popychane przez ognisty jęzor stopionej skały. W domach nieopodal portu wykopano doskonale zachowane szkielety, które pozwalają przypuszczać, że ludzie mieli niewiele czasu, aby zorientować się w sytuacji; niektórzy umarli, trzymając się w objęciach, innych śmierć zaskoczyła podczas ucieczki. Przy pewnej grupie szkieletów znaleziono lampę, którą ludzie ci prawdopodobnie zabrali, aby oświetlać sobie drogę. Kolejne wybuchy pogrzebały Herkulanum pod grubą warstwą popiołów i lawy, pod którymi pozostało ukryte aż do chwili rozpoczęcia trwających do dziś wykopalisk. Mieszkańcom pobliskich Pompei los darował jeszcze jeden dzień życia, gdy nastąpiła ponowna erupcja Wezuwiusza, wyzwalająca chmury śmiertelnie trujących gazów i popiołów. Szacuje się, że owego dnia w Pompejach straciło życie około 2000 ludzi. Liczbę tę archeolodzy stale uaktualniają,odkrywając w wykopaliskach kolejne szczątki ludzkie. Wezuwiusz, wznoszący się do 1277 metrów nad poziomem morza, nie osiąga nawet połowy wysokości Etny, lecz lepkość jego lawy sprawia, że częściej wybucha. Z wielkiego krateru głównego stale unoszą się siarczane wyziewy, a niedaleko szczytu nietrudno znaleźć skały tak gorące, że można gotować na nich jajka. Pierwsza odnotowana i najbardziej pamiętna erupcja Wezuwiusza w 79 roku naszej ery wywołała zawalenie się stożka starszego krateru, na którym utworzyła się kotlina zwana kalderą. Wewnątrz niej wyrósł nowy, mniejszy stożek. Ostatnia poważna erupcja nastąpiła w 1944 roku i, jakkolwiek teraz spacerując lub jadąc na krawędź wulkanu, możemy przypuszczać, że jest on nieszkodliwy, smugi dymu i oznaki osiadania gruntu w położonych u jego podnóża miasteczkach świadczą o tym, że może on wybuchnąć w każdej chwili.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz