Znalazłszy się w niewielkiej łodzi, między szarymi, groźnymi zboczami wielkich fiordów Norwegii, można z łatwością zrozumieć, jak powstały legendy o Valhalli i zadumanych bogach nordyckich. W zachmurzony i mglisty dzień nietrudno wyobrazić sobie na tych tajemniczych wodach także długie łodzie Wikingów, których wiosła rytmicznie pogrążały się w spokojnych wodach, gdy normandzcy rozbójnicy wyruszali na podbój wybrzeży łaskawszych krain. Chociaż fiord w języku norweskim oznacza po prostu odnogę morską, geologowie przyjęli ten termin na określenie długich, wąskich wcięć w lądzie, zalanych przez morze. Nazywa się tak charakterystyczne palczaste odnogi morskie, które również w innych krajach sięgają w głąb lądu i są otoczone górami o stromych zboczach. Fiordy skandynawskie powstały przed wieloma tysiącami lat, gdy kolejne lodowce torowały sobie drogę przez lądy i, sunąc naprzód, żłobiły w nich głębokie doliny w kształcie litery U. Nagie urwiska na skraju wody noszą znaki zadrapań przesuwającego się lodowca. Fiordy są płytsze w miejscach, gdzie łączą się z morzem – tam właśnie lodowce tracą siłę, potrzebną do rycia podłoża skalnego. Jednak nie wszyscy geolodzy zgadzają się z poglądem, że fiordy uformowały się wyłącznie w wyniku działania lodowców. Uważają oni, że dno niektórych najgłębszych fiordów, na przykład Sognafjorden w Norwegii, osiągające ponad 1200 metrów w najgłębszym punkcie, jest zbyt odległe od poziomu wody, aby mogło być ukształtowane tylko w ten sposób. Fiordy prowadzą od wybrzeża w głąb lądu, do miejsca, gdzie niegdyś leżał ogromny lądolód. W Norwegii pozostały szczątki pokrywy lodowej, która kryła całkowicie te ziemie jeszcze 10 tysięcy lat temu. Należy do nich na przykład lodowiec Jostedalsbreen, leżący na północ od Sognafjorden. Jęzory lodu pod naciskiem jego głównej masy spływały do morza oddzielnymi dolinami. Proces spływania lodowca można obecnie obserwować w rozległym Sondre Stromfjord, na zachodnim wybrzeżu Grenlandii. Masy lodu przelewają się ponad czołem lodowca, a od nich odrywają się wielkie, zielononiebieskie góry lodowe, porozrzucane po chłodnych wodach morza. Fiordy utrudniają komunikację lądową w Norwegii. Wsie, położone na przeciwległych brzegach fiordu, odległych zaledwie o kilka kilometrów w linii prostej, łączą drogi długości setek kilometrów. Do niektórych osad, zwłaszcza w przeszłości, w ogóle nie można było dotrzeć lądem, gdyż strome zbocza fiordów uniemożliwiały budowę stałych dróg.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz